Mamy za sobą drugie tegoroczne GP. Jak zwykle w Malezji, było bardzo ciekawe.
Aura tym razem dopisała i poza kilkoma minutami mżawki wyścig potoczył się bez przeszkód. Już na samym początku atomowym wręcz startem popisały się bolidy Renault. "Nagle zobaczyłem coś czarnego w lusterku. Byłem zaskoczony." - powiedział po wyścigu aktualny mistrz świata Sebastian Vettel.